Category Archives: Co tam słychać

Kocie info na bieżąco

Hans – szukamy domu dla fajnego kocura!

Niestety Hans nagle odszedł z powodu zatoru…

—–

HANS SZUKA DOMU WYCHODZACEGO! 


Hans pojawił się niedawno na terenie ogródków działkowych. Jest wykastrowanym, oswojonym, domowym kotem, którego prawdopodobnie ktoś wyrzucił z domu. Hans jest niezwykle miły i towarzyski, uwielbia głaskanie i drapanie po białym, puchatym brzuchu Jak tylko kucnę, aby napełnić kocie miski jedzeniem, Hans wskakuje na moje kolana, chwilę ugniata, a potem szybciutko kładzie się na plecach i podstawia brzuch do miziania 😉


Hans był u weterynarza, został zaczipowany, ma książeczkę zdrowia, miał badaną krew i robione testy – jest zdrowy, w dobrej formie, ma zaledwie parę lat.
Hansik nie jest bezpieczny na działkach, ponieważ podchodzi do ludzi, domaga się głaskania – ktoś może zrobić mu krzywdę, wywieźć gdzieś albo otruć dlatego pilnie potrzebny jest dla Niego dom wychodzący!!!!!!


Kontakt w sprawie adopcji Hansa: 799 101 125, dtumagdy@gmail.com

Kocur przebywa na działkach na warszawskim Grochowie.
Dajmy szansę Hansowi zanim coś złego go spotka!!!!

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Carlos – kocurek ze wsi z wielką przepukilną, katarem i nosicielstwem fiv – POMAGAMY!

25.04.2017

Carlos jest kotem przecudownym, superłagodnym i kochanym. Niestety ma uporczywą biegunkę, nosicielstwo fiv i przewlekły katar… :/

Czekamy na wyniki krwi, pewnie jutro operacja przepukliny i kastracja, za jakiś czas jeszcze sanacja jamy ustnej…

Bardzo prosimy o wsparcie dla Carlosa! Każda złotówka się liczy!

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/Carlos

15.04.2017

Taki kolega – z wielkim guzem (przepukliną?) na brzuchu, katarem, chrypą, kamieniem nazębnym i kleszczami – znaleziony na wsi w dniu dzisiejszym. Podobno pojawił się w okolicy kilka lat temu…

Na razie zabijamy kleszcze i odpoczywamy w klateczce, po Świętach szpital, badania, zapewne operacja…

Prosimy o kciuki za słodziaka (jest bardzo grzeczny i łagodny) i świąteczne wsparcie groszem. Pomagamy kotom tylko dzięki Wam!

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/kocurek z guzem

Bardzo gorąco dziękujemy za każdą pomoc!

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Szynszyl Kajtek – miś polarny wrócił do swoich opiekunów!

Szynszyl-Kajtek już nie nasz – po 4ech latach wrócił do swojego domu!!!

Jednak miał czip, choć gdy do nas trafił (po pobycie w lecznicy), dostaliśmy info, że nie jest zaczipowany. Na szczęście przed wbiciem kolejnego, kocur został ponownie sprawdzony czytnikiem i na wyświetlaczu pojawił się numer. Niestety komórka opiekuna kota (czipowanego w 2010 roku) nie odpowiadała przez kilka dni. Pojechaliśmy więc pod wskazany przez Safe Animal adres i cisza, nikt nie otwierał. Kolejnego dnia podjechała znajoma i wrzuciła kartkę do skrytki z prośbą o kontakt. Następnego dnia telefon i….. 🙂

Pani Agata pisze tak na swoim profilu:
„Muszę podzielić się z Wami tą niesamowitą historią. Otóż po czterech latach nieobecności odnalazł się nasz kochany kotek Winek. Ta historia ma szczęśliwe zakończenie tylko dlatego, że kotek był zaczipowany. Bardzo pomocna była Pani Magda z Dom Tymczasowy u Magdy, która zadała sobie tyle trudu i odnalazła nas. MÓJ APEL : kastrujcie koty, czipujcie zwierzęta.
P.S Radość nasza niema granic 🙂)”

Pani Agata z mężem i córką postanowili zabrać swojego Winka, choć w domu od dwóch lat był już drugi kocur, również niezły zbój (ten już na szczęście wykastrowany!) i baliśmy się, że będzie krwawa jatka. Ale chłopaki ponoć całkiem nieźle się dogadują, no a my nie musimy już szukać nowego domu dla cudownego szynszylowego Kajtka-Winka <:)

Pamiętajcie – czip to obowiązek odpowiedzialnego opiekuna zwierzęcia. Warto też przy rejestracji podawać dwa numery telefonu!!!

więcej o kocurze: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=1175025555916275&id=188735467878627

Ten kawał kocura pojawił się na ogrodach działkowych w Warszawie. Od początku był miły dla ludzi, ale dla kotów już nie. Zaopiekowała się nim starsza Pani, która przez ciepłe miesiące często przebywała na działce, dostał na imię Kajtek. Gdy dowiedzieliśmy się o jego istnieniu, od razu pojechał do lecznicy na kastrację. Przy okazji miał zrobione testy (jest ujemny) i został zaszczepiony.

Kajtek ze starsza Panią na działce

14938155_10211490427716538_1887617392516822252_n

15032841_10211490428276552_6406129329001314893_n

 

Z powodu przepełnienia w dt, Kajtek wrócił na działki, ale szybko musieliśmy go stamtąd zabrać, bo nadal tłukł inne koty, jednego nawet mocno poturbował. Ze względu na nietolerancję innych kotów, Kajtuś siedzi sam w awaryjnym pomieszczeniu. Za każdym razem, gdy się go odwiedza, od razu zaczyna się ocierać o nogi i prosi o głaskanie; ślini się przy tym z emocji niemożliwie.

15179090_727805230709274_2429407495825307009_n

15267808_727805800709217_9202004320971663029_n

Ze względu na śliczne srebrzyste futro nazywamy go Szynszylem.

Ten wspaniały kocur pilnie potrzebuje domu, chyba niekoniecznie wychodzącego, bo w pomieszczeniu jest bardzo grzeczny, nie przejawia chęci wydostania się.

Szynszyl, choć wygląda groźnie, jest uroczym i wrażliwym jegomościem, nawet troszkę strachliwym 😉 Kocur lubi i suchą i mokrą karmę, korzysta z kuwet. Jest słodki! ❤

15220225_10211699493223045_6768240424302328842_n

Nasze warunki adopcyjne można przeczytać tutaj: https://kotyumagdy.wordpress.com/warunki/
kontakt pod numerem 693 398 106 lub mailowy: dtumagdy@gmail.com

15230560_727805727375891_3619808135088473987_n

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Ból i cierpienie – to jest właśnie bezdomność!

Niekończące się pasmo bólu i cierpienia, wegetacja bez nadziei na lepsze jutro. Takie jest właśnie życie większości zwierząt w schroniskach – przyczyniasz się do tego rozmnażając swojego psa lub kota!

Nie bądź okrutny, nie mnóż zwierząt, których jest nadmiar! Niech przestanie nas w końcu zalewać bezdomność!!!

Jesteśmy za obowiązkiem sterylizacji wszystkich nierasowych psów i kotów, zakaz jakichkolwiek hodowli rasowców też by się przydał, przynajmniej na kilka lat. Zadbajmy o te zwierzaki, których „wyprodukowaliśmy” już tyle, że teraz nie wiadomo, co począć z większością z nich!

img_0369-plakat-zm

Rozmnażanie swojego psa lub kota to obciach. Piętnujmy nieodpowiedzialnych właścicieli zwierząt!

KOCHAM – NIE ROZMNAŻAM, RATUJĘ, PRZYGARNIAM, POMAGAM!

 

więcej w temacie:

https://kotyumagdy.wordpress.com/category/co-tam-slychac/

https://kotyumagdy.wordpress.com/2016/04/13/ciemnota-pierwszy-krok-do-okrucienstwa/

 

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

UWAGA na siatki sznurkowe – c.d. !!!

Już kilka razy przestrzegaliśmy przed siatkami sznurkowymi jako zabezpieczeniem dla kotów, bo wiecznie słyszymy o jakichś wypadkach i jako kociarze z doświadczeniem, znający kocią naturę, nie możemy się zgodzić, żeby zabezpieczenia robione dla kotów, nie były w pełni bezpieczne. Czytaj dalej

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Miki – mały słodziak porzucony w reklamówce…

26.10.2016 – Miki nie znalazł domu, dziś odszedł za TM z powodu strasznej choroby wirusowej, jaką jest fip 😦

14079863_1147484841980410_8435773286106660146_n-001

14095738_1147484751980419_6665772113840684400_n

Kontakt w sprawie adopcji: Ania 791 967 962, dtumagdy@gmail.com
Prosimy o zapoznanie się z naszymi warunkami adopcyjnymi: https://kotyumagdy.wordpress.com/warunki/

14063950_1147484758647085_6945560350853289025_n-002

Jak wiemy – Polak potrafi! Na przykład zawiązać trzy kociaki w reklamówce i podrzucić przy drodze. Właśnie z takiej pułapki  w plastikowej torbie pochodzi nasz podopieczny – przesłodki kocurek Miki. Znojma znajomej znalazła kociaki i poprosiła nas o pomoc.

IMG_1198

IMG_1199

Malce były trzy, jedno kociątko już martwe (udusiło się ), siostra Mikiego znalazła dom poprzez zaprzyjaźnione osoby, a on – śliczny dymny chłopak – trafił do nas. Mały jest bardzo ujmujący, kocha zabawy z innymi gnojkami w dt i uwielbia się przytulać 🙂

IMG_1182

Miki został już  zaszczepiony, odrobaczony, zaczipowany. Właściwie jest gotowy do adopcji.

Kontakt w sprawie adopcji: Ania 791 967 962, dtumagdy@gmail.com
Prosimy o zapoznanie się z naszymi warunkami adopcyjnymi: https://kotyumagdy.wordpress.com/warunki/

Jeśli nie możesz adoptować malucha, wspomóż jego utrzymanie. Ratujemy bardzo dużo kotów i jest nam niezwykle ciężko utrzymać całe towarzystwo…

Każda złotówka to pomoc!

ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
 
tytułem: darowizna na cele statutowe/Miki
Bardzo dziękujemy!❤

 

IMG_1176 zm

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Siatkować czy nie siatkować – ta kwestia wciąż nie jest oczywista….

A w sezonie wiosenno-letnim codziennie do klinik weterynaryjnych trafiają koty z bardzo poważnymi obrażeniami, które wypadły z okna lub balkonu; inne którym fizycznie nic się nie stało, często przepadają bez wieści…

IMG_0542 paint

13618191_1157638024256648_234319215_n p

Cóż, Polacy wiedzą lepiej, a mądrość przychodzi po szkodzie, albo i nie…

BDK ulotka julii_wynik zm

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Dlaczego nie warto rozmnażać swojej domowej kotki – powodów jest sporo!

Po pierwsze dlatego, że w Polsce jest za dużo kotów (psów też to dotyczy!), a masa cierpienia związanego z bezdomnością (przepełnione schroniska, azyle, dt, koty masowo wyrzucane, kocięta porzucane w lasach czy wyrzucane do kontenerów na śmieci itd….) jest ogromna i przytłaczająca (kto pozna temat bliżej naprawdę może popaść w ciężką depresję).

Ale jeśli ktoś nie spotkał się z problemem i może mieć chęć rozmnożyć swoją kotkę, niech wie że:

  1. Kotka wychodząca z domu bez nadzoru może zostać pokryta i tym samym zarażona kocimi wirusami fiv i felv (tzw. koci aids i kocia białaczka)
  2. Maluchy które się urodzą też mogą być chore.
  3. Kotka może umrzeć przy porodzie. Tu przykład ku przestrodze: https://kotyumagdy.wordpress.com/2014/07/07/przypadkiem-namierzona-kotka-z-kociakami-dolaczycie-do-pomocy/
  4. Powołując na świat nowe koty przyczyniasz się do wzrostu bezdomności tych zwierząt, czyli jesteś bezmyślny i okrutny. A przecież możesz mieć kocięta w domu, TAK możesz! Po prostu weź do siebie jakieś maleństwa, które bez pomocy zginą. Organizacje ratujące koty ciągle poszukują domów tymczasowych – zostań jednym z nich i pomóż ratować życie!

srebrzak plakat-001

więcej w temacie: https://kotyumagdy.wordpress.com/2016/04/13/ciemnota-pierwszy-krok-do-okrucienstwa/

https://kotyumagdy.wordpress.com/2016/02/07/pomagaj-z-glowa-nie-rozmnazaj-nieszczescia-nie-przyczyniaj-sie-do-wzrostu-bezdomnosci-psow-i-kotow/

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Ciemnota – pierwszy krok do okrucieństwa! NIE BĄDŹMY OKRUTNI!!! NIE ROZMNAŻAJMY BEZDOMNOŚCI!!!

Rozmnażanie to znęcanie – powtarzamy to od dawna. Jeśli przyczyniasz się do przyjścia nowych kotów czy psów na świat jest okrutnym człowiekiem. Głupota i ciemnota to pierwszy krok do okrucieństwa.

NIE BĄDŹMY OKRUTNI!!! NIE ROZMNAŻAJMY BEZDOMNOŚCI!!!

12998692_999399290145570_3907877610383863199_n
Jest wiosna 2016, zaczął się już sezon na kocięta. Dla osób świadomych skali bezdomności, jest czasem tragicznym, bardzo prosimy o niesienie kaganka oświaty. Sterylizujmy koty i psy (nawet gdy są w ciąży!!!).
Nie wolno rozmnażać, gdy schroniska, azyle i domy tymczasowe są pełne. Zamiast doprowadzać do porodu swoją kotkę czy suczkę, lepiej uratować maluchy z podwórka, działek lub ze wsi. Pomagajmy tym, które już są na tym świecie, nie powołujmy nowych – satysfakcja będzie naprawdę duża!

 

11 Komentarzy

Filed under Co tam słychać

„Syjamki” z polskiej wsi – ratujemy małych braci!

Jak wiecie działamy na miarę możliwości na polskich wsiach. Niedawno dostaliśmy informację, że starszej pani jest kotka z małymi i koty, które trzeba by było wysterylizować.

Maluchy w domu u starszej Pani

934143_1050464021659180_3234619224226605583_n

12321709_1050464038325845_5913925724573150490_n — kopia

12809712_1050464001659182_6379038456066754234_n — kopia

Do lecznicy na przegląd i podstawowe zabiegi

12963873_1050464054992510_1910819621840288324_n

12963926_1050464098325839_1103730865322790796_n

12966098_606225589533906_1630824075_n

Malce okazały się chłopaczkami – są  „syjamowate” z błękitnymi oczami, więc urodę mają bardzo oryginalną. Zostały odrobaczone i odpchlone i pojechały do dt, gdzie przejdą kwarantannę i szczepienia. Potem będą do adopcji. Mama kociaków jakiś czas temu została wysterylizowana, bo odrzuciła malce, wykarmiła je ciotka, która teraz czeka już w lecznicy na zabieg.

Ciotka karmicielka jedzie na sterylkę

12968591_606225542867244_114997077_n

Ponieważ pomoc kotom wiąże się z ogromnymi kosztami, bardzo prosimy o wsparcie naszych działań – bez Waszej pomocy nie damy rady!

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39 , 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/małe syjamki

Dziękujemy ❤

459_1050464134992502_5849225186798099417_n

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Pomagamy wiejskim kotkom takim jak Mruczka – bardzo prosimy o wsparcie!!!

Mruczka – szczęśliwa wysterylizowana kotka ze wsi. Pomóżcie nam pomagać takim jak ona!

20160228_104725

Mruczka ma naprawdę dużo szczęścia – jest lubiana przez gospodarzy, my załatwiliśmy jej sterylkę i już nie będzie musiała w kółko rodzić dzieci, z którymi nie ma co począć, więc kończą tragicznie; no i ma imię, a mieć imię jest chyba fajnie. Fajnie też, jak gospodarze witają z radością swoją podopieczną<3 Nie każdy wiejski kot ma tyle szczęścia….

Mruczka w szpitaliku

20160227_131929

Mruczka wraca do domu

20160228_104737

20160228_104820 zm

 

20160228_104629

Mruczka jest jedną z kilkunastu kotek z podwyszkowskich wsi, które przyjechały w lutym do Warszawy na zabiegi. Koszt każdej sterylki (wraz z tygodniowym szpitalikiem) to 150zł.
Jest nam bardzo ciężko pozyskiwać środki na ten cel, ale z drugiej strony jak przestać…

Bardzo prosimy Was o wsparcie – każda pomoc finansowa będzie dla nas nieoceniona. Naprawdę liczy się każdy grosz!

Prosimy, pomóżcie na miarę swoich możliwości. Te wiejskie koty bez naszej pomocy mają naprawdę przechlapane…

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/sterylizacje kotów wiejskich

Dzięki ogromne!

20160228_104721

więcej o naszej akcji sterylizacji wiejskich kotów: https://kotyumagdy.wordpress.com/…/sterylizacje-kotow-wiej…/

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać, Pomóż im!

Pomagaj z głową – nie rozmnażaj nieszczęścia, nie przyczyniaj się do wzrostu bezdomności psów i kotów!

Pomagać zwierzętom można na różne sposoby. Ale dla osób, które „siedzą” w temacie bezdomności na co dzień i naprawdę chcą coś zmienić, oczywiste jest, że przede wszystkim trzeba robić wszystko, by zwierząt nie przybywało! Schroniska, azyle, domy tymczasowe są pełne. A to co dzieje się na wsiach woła o pomstę do nieba. BEZDOMNOŚĆ ZWIERZĄT W POLSCE TO DRAMAT!!!

Jesteśmy po to, by z tym dramatem walczyć, bo bezdomność to naprawdę  cierpienie, i to nie tylko zwierząt, ale też ludzi zaangażowanych w pomoc zwierzętom. Ile można mieć tych zwierząt w domu, skąd brać siły i fundusze na to wszystko? Czy mieszkanie w bloku z dwudziestka kotów to przyjemna sprawa? Dzwoni telefon i ogarnia Cię strach, że to będzie kolejna interwencja i że kolejne zwierze czeka na pomoc. Ciężko być twardym w takich sytuacjach – mały, chory kociak na ulicy czy w piwnicy sobie nie poradzi, w schronisku nie ma szans, liczy na Ciebie. I tak niemalże codziennie….
A jaki jest dramat, gdy osoba ratująca koty umiera – ile razy słyszeliście o takiej sytuacji? My bardzo wiele!
Największy jednak dramat polega chyba na tym, że choćby stanęło się na rzęsach, to wszystkim nie da się pomóc – życie z taką świadomością jest straszne. Z prostej przyczyny – psów i kotów jest za dużo!!!
Dlatego walczmy racjonalnie z nadpopulacją tych zwierząt – przede wszystkim sterylizacja, również gdy suczka czy kotka jest w ciąży, edukacja, a także usypianie ślepych miotów. Jest to straszne, dla wielu laików bulwersujące, ale to mniejsze zło – wszystkich się nie uratuje, nie znajdzie im domów.

Usypianie ślepych miotów to dramatyczna konieczność naszych czasów, ale nie ma innego wyjścia.

Oto dlaczego:

  1. Ogromna większość kotów żyjących na ulicach to koty wtórnie zdziczałe, a więc koty, które kiedyś miały dom. Niektóre przystosowują się do życia na ulicy, co nie oznacza, że nie jest to życie ciężkie, pełne niebezpieczeństw, głodu, chłodu i chorób. Większość tych kotów była kiedyś słodkimi kociętami wydanymi w ‘dobre ręce’. Jednak kot może żyć ponad dwadzieścia lat, a nie każdy domek, który chce słodkiego kociaka, to rozumie.

  1. Nie wszystkie z tych uratowanych zwierząt znajdą nowe domy – te co nie znajdą będą wegetować w schroniskach, przytuliskach lub tzw. domach tymczasowych. Te, które domek znajdą też niestety najprawdopodobniej w jakimś momencie swojego życia wylądują na ulicy (patrz punkt 1.)

  1. Te, które domy znajdą, odbierają szanse na dom dla tysięcy zwierząt trochę tylko starszych, czekających rozpaczliwie na adopcję. Najnowszy raport NIK nie pozostawia złudzeń – większość kotów w schroniskach umiera z powodu stresu i chorób. Jest to śmierć długotrwała i bolesna. Nie odmawiamy ślepym miotom emocji ani uczuć, ale w porównani do kociąt, u których nie zakończył się jeszcze rozwój układu nerwowego, humanitarne uśpienie jest lepsze niż powolna agonia w schronisku.

  1. Większość ślepych miotów (bez matki) nie przeżywa. Umierają i tak. Tyle, że w męczarniach.

  1. Chwilowe uleganie emocjom prowadzi do pomnażania bezdomności zwierząt, co jest w szerszej perspektywie działaniem niehumanitarnym. Typowa akcja ratowania ślepego miotu wygląda tak, że przez pierwsze kilka tygodni mają zapewnioną opiekę, po czym, gdy dorosną, oddaje je się do nowych domów bez sterylizacji i kastracji. Po osiągnięciu dojrzałości płciowej koty te powiększają liczbę bezdomnych kociąt, a nierzadko lądują na ulicy, bo opieka nad dorosłym kotem to nie to samo, co zabawa ze słodkim kociakiem (patrz: punkt 1).

  1. Pragnęlibyśmy, by zjawisko usypiania ślepych miotów znikło z naszej praktyki – co jednak będzie możliwe dopiero wtedy, gdy zniknie problem bezdomności zwierząt. A na to się na razie nie zanosi niestety…

  1. Należy robić wszystko, by ograniczyć przyjście na świat zwierząt niechcianych, a można to osiągnąć m.in. poprzez sterylizacje/kastracje na jak najszerszą skalę. Jednak praktyka dowodzi, że nagminne są przypadki ludzkiej nieodpowiedzialności, co w efekcie prowadzi do zwiększenia puli bezdomnych zwierząt.

  1. Zawsze, gdy tylko się da, stosować sterylizację w ciąży, zamiast czekać do narodzenia miotu – jest to dla wielu działanie drastyczne, jednak o skutkach łatwiejszych do zaakceptowania przez kotki (nie dochodzi do porodu, kotka nie widzi swoich dzieci) oraz opiekunów. Oczywiście należy pamiętać, by nie uczłowieczać zwierzaków – w naturze często tracą swoje dzieci (mają z reguły dwa mioty w roku) i nie wpadają przez to w ciężkie depresje na całe życie tak jak ludzie po starcie dziecka.

  1. Prowadzenie nagonki na forach internetowych na tych, którzy opowiadają się za usypianiem ślepych miotów prowadzi w konsekwencji do tego, że lekarze odmówią wykonywania tych zabiegów, a Ci co zlecają uśpienie będą robić to pokątnie – negatywne konsekwencje poniosą jak zwykle zwierzęta.

  1. Największą negatywną konsekwencją nagonki na usypianie ślepych miotów będzie zwiększenie populacji bezdomnych zwierząt do poziomu, z którym nie będziemy sobie radzić. I wtedy Polska może stać się krajem, w którym po kilku tygodniach w schronisku każde zwierzę zostanie poddane eutanazji. Usypiając ślepe mioty, chcemy temu zapobiec.

  1. W naturalnych warunkach przeżywa jedynie 5-15% kociąt. Ingerencją człowieka w naturę nie jest więc uśpienie ślepego miotu, ale tworzenie warunków, w których przeżywa 100% zwierząt, przy jednoczesnym zaniedbaniu kontroli ich populacji.

  1. Wszystkich przeciwników usypiania ślepych miotów zachęcamy do wizyty w najbliższym schronisku i przyjrzeniu się losowi zwierząt tam przebywających. Każde z nich było kiedyś słodkim maluchem. Większość z nich odejdzie w cierpieniu w schronisku. Zamiast powiększać populację tych nieszczęśników, zachęcamy do uratowania tych, które już tam umierają.

Nie musisz usypiać ślepych miotów – po prostu zamiast obrażać tych, którzy to robią (a robią to ze łzami w oczach), adoptuj kilka zwierząt ze schroniska i pomóż tym, które nadal tam tkwią. Włącz się aktywnie w walkę z bezdomnością – ratuj, tymczasuj, rób adopcje. Zobaczysz, jak to jest!

IMG_7882

1 komentarz

Filed under Co tam słychać

Buras Maciek – pomagamy kocurkowi po śmierci opiekunki.

Maciek jest jednym z gromadki ośmiu kotów, które przygarnęła pani Krysia – karmicielka z Grochowa, która zmarła kilka miesięcy temu.

indeks

Kilka osób zaangażowało się pomoc tym kotom, nam trafił się Maciek – grubaśny buras.

Ponieważ Maciek nie miał książeczki zdrowia, najpierw trafił do naszej zaprzyjaźnionej lecznicy na ogólny przegląd i badania. Jeśli będzie zdrowy, zamieszka   u starszej pani Niny, która wcześniej miała już od nas na dożywociu Lolke z mocznicą. Po odejściu Loli, chciałby pomóc jeszcze jakiemuś kotu za naszym pośrednictwem. My utrzymujemy starszego kota, a on ma dom.

12438950_1003917356337160_2559977131014009015_n

12509702_1003917563003806_8796715383001679370_n

I tak Maciek okazał się ogólnie zdrowy i w dobrej kondycji, ale jego krew jest pełna tłuszczu. Prawdopodobnie to wynik fatalnej diety. Musimy teraz coś z tym zrobić!

12509231_1003917403003822_2103408420459665002_n

Trzymakcie kciuki za burasa i jeśli ktoś może i zechce, niech wesprze groszem badania i utrzymanie Maciusia. Maćka można też objąć wirtualną opieką – wystarczy ustawić dla niego stałe zlecenie, które pomoże nam w jego utrzymaniu.

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/dla Maćka burasa

dziękujemy!

12552866_1003917299670499_3411222168722671249_n

Dodaj komentarz

Filed under Adopcje wirtualne, Co tam słychać, Pomóż im!

Cudowna Luna – znaleziona na działkach w opłakanym stanie, POMAGAMY!

20.01.2016

Luna nie żyje 😦

Dziś dostaliśmy telefon z lecznicy – kotka czuła się dobrze po operacji, a dziś nagle dostała objawów neurologicznych, nie reagowała na żadne leki i umarła.

Ciało Luny zostało oddane do badania pod kątem wścieklizny.

Brak nam słów…

IMG_7539-001

——-

 

Na działkach w Kamieńczyku mieszka sporo kotów – pomagamy im od lata 2015. Przy okazji wyprawy na te działki 17.01.2016  znaleźliśmy bardzo chorą, przemiłą, ewidentnie domową kotkę, która przyleciała do jedzenia na jednej z zakoconych posesji. Kotka z daleka wyglądała, jakby była w bardzo zaawansowanej ciąży, ale z bliska i po dotknięciu brzucha, wyraźnie czuło się płyn. Poza tym kicia była skrajnie wychudzona, bardzo głodna i spragniona. Koło odbytu miała też okropną ranę. Nie wiadomo, skąd się tam wzięła, ale to na pewno nie był działkowy kot.

20160117_150116

W Warszawie, w lecznicy kicia pokazała, że jest niezwykłym zwierzakiem  – subtelnym, kochanym, spragnionym kontaktu z człowiekiem. Bez problemu doktor założył jej wenflon, pobrał krew, dokładnie obejrzał i zrobił wstępne/poglądowe usg, które potwierdziło płyn w jamie brzusznej. Obraz płynu był jednak nietypowy, na następny dzień został zaplanowane kolejne, tym razem pełne i profesjonalne usg.

IMG_7520  IMG_7525  IMG_7536

IMG_7522

Po tym badaniu podejrzewano jakiś nietypowy rozrost jajnika. Na następny dzień, czyli na dziś, zaplanowano operację chirurgiczną. Lekarzy bardzo zaskoczyło to, co zobaczyli w środku – masywne ropomacicze, trzon macicy miał średnice 8cm! Wszyscy byli zdziwieni, że kotka całkiem dobrze się czuła nosząc w sobie taką bombę!

IMG_7537

Operacja się udała, ale cieszyć będziemy się mogli dopiero za kilka dni, bo jej stan był naprawdę poważny. Luna czuła się i tak wyjątkowo dobrze, jak kotkę z taką ilością ropy w macicy i płynem, który uciskał wszystkie narządy w jamie brzusznej. Jest naprawdę wyjątkowa!

IMG_7526-001

Lunka liczy na kciuki i wsparcie – szpital, badania i operacja pochłoną niemałe środki, więc jak zwykle, każdy grosz się przyda. BARDZO PROSIMY!

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/dla Luny

Dziękujemy!

IMG_7539

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać, Pomóż im!

Kamieńczyk 17.01.16 – kolejne kocie dramaty…

Dziś pojechaliśmy do Kamieńczyka z kolejną dostawą karmy, budek i z klatką dla uratowanych wiewiórek….

i z naszymi pieskami

IMG_7496

IMG_7508

IMG_7499

Na koniec poszliśmy ze znajomą, które rezyduje w Kamieńczyku na karmienie jej dwóch stadek.

20160117_150604

W pierwszym miejscu pokazał się tylko jeden kot, a z reguły było od 5 do 7. Podobno od kilku dni nie widać ok. 5ciu czarnuszków, które zawsze przychodziły na michę.

IMG_7513

Natomiast w drugim miejscu kotów było więcej. Z płaczem podleciała do jedzenia oswojona buraska, która już na oko wyglądała bardzo podejrzanie. Chuda, ale z wielkim brzuchem, bardzo głodna, ale odwodniona i z raną pod ogonem 😦

20160117_150108

Cóż było robić – kicia została zapakowana do transportera i pojechała do lecznicy.

IMG_7526

Na razie niewiele wiemy (jest odwodniona, blada, ma przetokę koło odbytu) – jutro poznamy wyniki krwi, będzie też pełne usg (dziś doktor sprawdził tylko płyn w jamie brzusznej)

IMG_7533

Bardzo prosimy o mocne kciuki, bo w brzuchu jest płyn  😦 Kicia jest naprawdę ujmująca – była tak grzeczna przy badaniu i zakładaniu wenflonu, że aż trudno uwierzyć. Pan doktor chętnie zostawił taką miłą pacjentkę w szpitalu.

IMG_7537

Za to u Państwa od wiewiórek pojawiły się nowe koty – okoliczne bidaki szukają najwyraźniej schronienia na zimę. jednym z nich jest ten przesłodki krępy rudzielec, który chętnie przeprowadziłby się  do nowego domu. Starsi państwo mają już ok 20 kotów, a to zdecydowanie za dużo… :/ Obiecaliśmy im zapłacić za wszystkie kastracje – w ostatnim czasie było ich kilka.

 

IMG_7505

IMG_7503

wiewiórki – jeszcze w starej klatce

IMG_7500

Nieustająco błagamy o pomoc dla kotów z Kamieńczyka. Cały czas potrzebna jest karma i fundusze na zabiegi. Bez Waszej pomocy nie damy rady pomagać. Teraz jeszcze szpital i diagnostyka dzisiejszej biedy, czyli kolejne wydatki. Każda złotówka się – prosimy, nie bądźcie obojętni!

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 39, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ

lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/koty z Kamieńczyka

Dziękujemy serdecznie! ❤

IMG_7517

więcejo naszych akcjach w Kamieńczyku: https://kotyumagdy.wordpress.com/2015/08/14/dzialki-w-kamienczyku-wylegarnia-kociej-tragedii-pomagamy-i-prosimy-o-pomoc/

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać, Pomóż im!