Dzidzia znalazła dom! :)))))))

12.11.15; Dziś dzidzia zamieszkała w nowym domu. do towarzystwa będzie miała kocurka Wojtka – dwuletniego buraska 🙂

adopcja

Dzidzia z Wojtkiem właśnie odpoczywają:) widać że Wojtuś jest zazdrosny bo jej trochę dokucza ale Dzidzia też próbuje go ustawić. Jest przesłodką kicią, miziastą, zachwyciła wszystkich domowników:)”

12233322_988817597842403_308553040_n

Dzidzia jest już w pełni udomowiona i mocno oswojona. Wciąż bywa nieco lękliwa, ale to jest w sumie urocze 😉
Kotka jest zdrowa, wysterylizowana, zaszczepiona i przetestowana z wynikiem ujemnym.

20151023_000249

20151011_084524

20150924_192247

Nasze warunki adopcyjne można przeczytać tutaj: https://kotyumagdy.wordpress.com/warunki/
kontakt pod numerem 693 398 106 lub mailowy: dtumagdy@gmail.com

20151023_000011

——-

11938913_522106064612526_2016071702_n

Znajoma karmicielka z Gocławia zgłosiła nam, że na jej podwórku pojawił się kociak, na jej oko ok. 3 miesięczny. Przyjechaliśmy, zobaczyliśmy – na nasze oko ok. 6 miesięczna, drobna koteczka, dzika jak cholera, do klatki-łapki za pierwszym razem nie weszła.

DSCN2926-002

Zostawiliśmy więc klatkę karmicielce i po kilku dniach wieczorem, pani zadzwoniła, że ma kicię w klatce.

Przy bliższych oględzinach okazało się, że małą ma nacięte ucho (jak po sterylce) i jeszcze nie do końca porośnięty sierścią placek na jednym boku – czyli była sterylizowana z tzw. cięcia bocznego. Obejrzana w podbieraku okazała się być ok. -6-7 miesięczną dziewczynką z wymienionymi zębami.

Co robić z takim kotem? Koty wolno żyjące z miejsca, gdzie się przyplątała, dość ostro ją goniły, poza tym same nie mają najlepszych warunków, bo jakiś czas temu wygnano je z piwnic, a do dyspozycji mają jedynie schron pod schodami do klatki.

Postanowiliśmy zabrać małą do naszego azylo-warsztatu i zobaczyć, co ona sobą reprezentuje. Niestety gówniara zaraz zwiała, tzn. przeszła sobie między prętami ogrodzenia. Na szczęście w nocy wlazła ponownie do klatki-łapki (głód robi swoje) i na swoje nieszczęście zamieszkała w dużej klatce wystawowej.

photo-001

Widać było z każdym dniem, że ma ochotę na kontakt, jednak głaskać się nie dawała. Bardzo chętnie bawiła się też przez pręty z innymi młodymi kotami.

20150913_164212

Ponieważ jedno oko małej ciągle trochę ropiało, dzidzia pojechała do naszej zaprzyjaźnionej wetki na leczenie i ew. próbę oswajania. No i właściwie się oswoiła. Dr Martyna oswoiła małą wariatkę na tyle, że ta może spokojnie zamieszkać w domu. Koniecznie z innym kotem do towarzystwa oczywiście, bo Dzidzia kocha koty! No i jest nieco zwariowana 😉

unnamed-001

Pewnie jeszcze jakiś czas mała będzie nieco lękliwa, ale i tak jest kotem domowym i domu bardzo potrzebuje. Zatem jeśli marzycie o ślicznej jak laleczka, słodkiej koteczce do adopcji i macie już młodego kota, który potrzebuje towarzystwa, lub zaadoptujecie Dzidzię z innym naszym młodym podopiecznym, prosimy o kontakt!

Nasze warunki adopcyjne można przeczytać tutaj: https://kotyumagdy.wordpress.com/warunki/
kontakt pod numerem 693 398 106 lub mailowy: dtumagdy@gmail.com

20150913_164149

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Znalazły dom

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s