Zawszony burasek z działek – czyli jak dobrze, że są podbieraki :)

gdgdfghfg

15.04.15: dziś rano złapał się nam działkach przy Perkuna kocurek, który niedawno był kastrowany. Niestety nie mogliśmy go wypuścić z klatki, bo zaniepokoił nas wygląd jego wyleniałej sierści. Zestresowany chłopak pojechał więc do naszej zaprzyjaźnionej doktorki i dobrze się stało!

photo 1

bv vnn

W podbieraku odbyły się oględziny – uszy ok, zęby piękne, ale na sierści wszoła czyli pasożyt sierściojad. Chłopak dostał spota w kark, do tego odrobaczenie w zastrzyku (bo chudawy lekko ) i wrócił na działeczki.

sdfg

Dokładne oględziny dzikiego kota często są możliwe bez podawania narkozy. Odpowiednie „owinięcie” zwierzaka w podbieraku na ryby pozwala sprawdzić płeć, stan skóry, zębów, uszu, a nawet podać podskórną kroplówkę , czy pobrać krew. Wielu lekarzy uważa, że wystarczą grube rękawice, ale w nich nie mamy panowania nad odpowiednim uchwytem kota, no i jest wielka szansa, że dzikus się wyrwie i zdemoluje lecznicę. Dlatego, gdy macie dzikiego kota, któremu coś dolega warto zawieźć go lecznicy, która współpracuje z fundacjami lub miastem, ma na podorędziu podbierak i lekarzy, którzy na co dzień pracują  z kotami wolno żyjącymi.

 

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s