Tomek wrócił z adopcji – zaniedbany, nieleczona mocznica, DRAMAT!

10.03.15: Ostatnie chwile Tomka były, mamy nadzieję, znośne – wygrzał się na balkonie w promieniach słońca… Niestety, dziś stan kocurka bardzo się pogorszył, nie mógł już jeść i to upewniło nas, że należy podjąć ostateczną decyzję i nie pozwolić na cierpienie zwierzaka. Tomek od kilku dni wymagał codziennych kroplówek, dziś rano był odwodniony, choć płyn dostał wczoraj wieczorem.
Tomku, brykaj sobie w niebie dla kotów – byłeś wspaniałym, dobrym i poczciwym zwierzakiem, który na zawsze pozostanie w naszej pamięci… 

DSCN0082-001

Kot, który bardzo wiele przeszedł, a my wraz z nim. Dużo chorował, wiele wycierpiał, w końcu znalazł dom. Dom wydawał się bardzo dobry i nawet, gdy po jakimś czasie od adopcji, u Tomka (nazwanego Gramikiem) rozwinęła się mocznica, nie było dramatu, tzn. nikt nie chciał nam kota oddawać – wspólnymi siłami opłacaliśmy leczenie, konsultacje i pobyty kocurka w szpitalu. Było dobrze, a teraz źle. Przez ostatnie pół roku Tomek został bardzo zaniedbany – przyjechał do lecznicy w stanie strasznym, chudy, odwodniony, śmierdzący z kreatyniną 13! Na dodatek po kilku dniach okazało się, że dotychczasowa opiekunka już Tomka nie chce, nie będzie partycypować w kosztach leczenia i w ogóle to wszystko nasza wina, bo daliśmy jej chorego kota…

20.02.2015 - 2

Ponieważ wyniki kocura były tragiczne rozważaliśmy eutanazję, ale Tomek wydawał się pełen chęci do życia. Po pierwszej serii kroplówek dożylnych nabrał apetytu i to ogromnego, domagał się pieszczot i uwagi. Teraz jego parametry nerkowe są lepsze, ale zdajemy sobie sprawę, że jego stan jest poważny.

IMG_9767-001

IMG_9831

Cóż, Tomek zostanie już chyba na dożywocie, bo raczej nikt nie adoptuje kota z tak zaawansowaną niewydolnością nerek. Mamy nadzieję, że w dt z 11oma innymi kotami i dwoma psami jakoś da radę nasz przytulaśny Tomek zabrany kiedyś ze stajni…

Was bardzo prosimy o pomoc finansową – leczenie, szpital i badania Tomka do tej pory kosztowało już ponad 600zł. Kocurek musi dostawać specjalistyczną karmę, suplementy, kroplówki i erytropoetynę, bo ma straszną anemię.

Tomek prosi nawet o najmniejsze wpłaty, można go też adoptować wirtualnie.

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ

lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/pomoc dla kota Tomka lub Tomek – adopcja wirtualna

Bardzo dziękujemy w imieniu słodziaka po przejściach!

IMG_9770-001

historia Tomka: https://kotyumagdy.wordpress.com/2013/03/03/tomek-chory-agent-pierdola-ze-stajni/

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać, Pomóż im!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s