Przypadek Hajdzia…

17.02.14: Hajdziu niebawem ma zamieszkać w nowym domu. Jeszcze trochę posiedzi w lecznicy, bo nowe lokum się remontuje, ale targu dobito, a kot skradł serce nowych opiekunów! 🙂

4.01.15: Hajdziu jak na razie jest supermiłym kotem, ani razu nie przejawił żadnej agresji. Mruczy jak traktor, domaga się pieszczot, daje się badać i oglądać 😉

IMG_8622-001

IMG_8635-001

3.01.15: Hajdziu hoteluje teraz w innej zaprzyjaźnionej z nami lecznicy – ma do dyspozycji całe pomieszczanie i nie siedzi w klatce. Czasem jest też wypuszczany, by pozwiedzać przychodnię. Na razie nie przejawia żadnych oznak agresji, nawet gdy czuje i widzi koty (pacjenci w transporterkach). Generalnie jest super kocurem, no i te oczy… ♥ 20141231_134156-001

30.12.14: Hajdziu nadal w lecznicowej klatce, nie ma chętnych, by dać mu chociaż dt i sprawdzić, czy kocur się wyciszy nie oglądając innych zwierzaków… Bardzo prosimy o pomoc dla tego kocura – chcemy przekonać się, czy jako jedynak będzie normalnie funkcjonował w mieszkaniu, ale do tego potrzebny jest ktoś, kto da mu szansę… ?

Zobaczcie filmiki z Hajdziem – bywa naprawdę przesłodki 🙂

https://www.youtube.com/watch?v=u3pp2zHQd_g

https://www.youtube.com/watch?v=ssVDJwSUHwA

https://www.youtube.com/watch?v=23Lv4KKDNiM

https://www.youtube.com/watch?v=b7jv3fk-dWQ

20.11.14

Zwróciła się do nas o pomoc pani z Białołeki. Przywieziono jej dzień wcześniej kota, bardzo podobnego do jej pupila, która jakiś czas temu zaginął. Niestety biało-bury miluch, kulgający się po podłodze i dający brzuszek do głaskania, zamienił się we wściekłe zwierzę, gdy ze spaceru wrócił do mieszkania drugi (łagodny i przyjacielski) kot tej pani.

Mało tego, biało-bury okazał się mieć poważny problem z oddychaniem – pani bardzo się martwiła, że kot jest chory, ale nie była w stanie zawieźć go do lecznicy.

Ok, pojechaliśmy po niego, bo osoba, która dostarczyła go wcześniej na Białołękę, twierdziła ponoć, że nie może go absolutnie zabrać z powrotem, gdyż obecność kota na posesji bardzo denerwuje jej psa – staruszka cierpiącego na duszności.

wsciek z Bialoleki

Gdy pojawiliśmy w mieszkaniu zrozpaczonej pani z Białołęki, ta pokazała nam brodzik w łazience, a w nim uroczego dużego biało-burego kota. Kot wydawał się przyjaźnie nastawiony i zainteresowany nami, ale gdy podeszliśmy bliżej zaczęło się prychanie i syczenie, zwierzak miał też wyraźną duszność, baliśmy się , że w każdej chwili może zejść na serce :/ Musieliśmy jednak stoczyć z nim walkę, przy pomocy podbieraka (który próbował gryźć), by wszedł do transporterka. Trwało to dość długo, ale się udało. Wścieklaka, niemalże na sygnale, zawieźliśmy do lecznicy ze szpitalikiem. Niestety nie dał się obejrzeć, nadal był rozwścieczony. Wieczorem dostał trochę znieczulenia – okazał się kastrowanym kocurem, oczywiście niezaczipowanym! Rtg nic nie wykazał – być może problem z oddechem to wynik dużego stresu.

 

10841527_10152826220141049_1422454452_n-001

IMG_7719

Oczywiście skontaktowaliśmy się  z panią z Międzylesia, do której na podwórko kocur się przybłąkał – była bardzo zaskoczona, że ten miły kot potrafi tak okropnie się zachowywać. Niestety zdrowie starego psa pani jest najważniejsze i nie chce zabrać kocura  do siebie z powrotem. Dalibyśmy dla niego dużą, ciepłą budkę i zapas karmy…

Hajdziu (od Mr’a Hyde’a), szatan, wściek siedzi zatem od dłuższego czasu w lecznicowej klatce, oddycha prawie idealnie, co więcej bywa bardzo miły i pieszczotliwy, ale miewa też napady agresji. Podejrzewamy, że jest takim kocim przypadkiem, który odreagowuje  stres napadami wściekłości. Wiele kotów tak ma, że objawia agresję, gdy czują się zagrożone lub wkurzone obecnością innych kotów.

Hajdziu oczy ma wyjątkowo piękne…

IMG_7717

Pobyt kota w lecznicy generuje spore koszty, poza tym nie może tam siedzieć w nieskończoność! Bardzo prosimy o wsparcie i pomoc w szukaniu domu dla tego trudnego przypadku. Być może chłopak okaże się zupełnie normalnym zwierzakiem, gdy trafi do domu/mieszkania, gdzie nie ma innych kotów ( z psami nie ma problemu). Oczywiście dom będzie na próbę/tymczas, a kot pozostanie na naszym utrzymaniu.

Bardzo, bardzo prosimy o pomoc!

Jeśli możecie wpłacić grosz dla Hajdzia, prosimy o przekazywanie datków na konto:

DT u MAGDY Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ

lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/Hajdziu-szatanek

wielkie dzięki!

IMG_7715

 

 

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać, Pomóż im!, Znalazły dom

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s