Jak i za ile pomaga się kotom w Legionowie?

W Legionowie istnieje program walki z bezdomnością, dzięki któremu można sterylizować za pieniądze z miasta koty wolnożyjące, bezdomne, ze środowisk patologicznych oraz wyadoptowane wcześniej (jako maluchy) od wolontariuszy biorących udział w programie. Wszystko ok, ale dlaczego w Legionowie są tak wysokie stawki za te zabiegi? Za kotkę – 160zł, za kocura 100zł – jest to cena samego zabiegu bez przetrzymania po operacji w szpitaliku. Przecież w wielu lecznicach zabiegi komercyjne wykonuje po niższych cenach, a bezdomniaki chyba wypada liczyć ulgowo.
My na stałe współpracujemy z kilkoma lecznicami w Warszawie i we wszystkich mamy takie ceny:
kotka 100zł bez przechowania, 150zł z tygodniowym przetrzymaniem w szpitaliku
kocur 50zł ( z reguły nie ma potrzeby dłuższego pobytu niż doba po zabiegu)

O naszych stawkach, które nie są wyjątkowe, inne fundacje płacą podobnie, informowaliśmy p. radną z Małgorzatę Luzak oraz pana Krzysztofa Włochińskiego z Urzędu Miasta podczas spotkania w legionowskim ratuszu 15.10.2013r. Do spotkania doszło przede wszystkim dlatego, że p. radna Luzak była bardzo niezadowolona, że my jako fundacja zaczęliśmy oficjalnie „działać w kotach” na terenie jej miasta,że powstała facebookowa strona, rozpoczęliśmy zbiórki na sterylizacje i leczenie…itp.
Nasza pomoc w Legionowie była konieczna – wolontariuszki z braku odpowiednich lecznic, a także lekarzy specjalistów, musiały przywozić koty do Warszawy, za co Legionowo oczywiście nie mogło płacić. Ku naszemu zaskoczeniu radna Luzak twierdziła, że Viva jest niepotrzebna w jej mieście, próbowała przekierować nas na inne tereny, gdzie bieda zwierząt jest większa, usilnie starała się udowodnić, że legionowskie koty nas nie potrzebują. Ale przecież my nie znaleźliśmy się w Legionowie drogą losowania, tylko z potrzeby. Niestety, to co dla nas było zupełnie normalne i jasne, dla p. Luzak niekoniecznie. Nawet argumenty, że w Warszawie fundacje współdziałają ze sobą oraz urzędami dzielnic, bo problem kotów jest nadal ogromny, zdawały się nie docierać. Siłą rzeczy nasuwa się pytanie O CO CHODZI???

Pan Włochiński – urzędnik koordynujący legionowski program walki z bezdomnością, wydawał się jednak bardzo zainteresowany tematem obniżenia kosztów oraz lepszym działaniem na rzecz zwierząt. Wsłuchał nas jako doświadczonych wolontariuszy, my podaliśmy stawki jakie płacimy za zabiegi w lecznicach, z którymi współpracujemy, opisywaliśmy też przykład lecznicy Koteria w Warszawie, zachęcając do wizyty tam lub chociaż zajrzenia na stronę http://www.koteria.org.pl
Wiadomo chyba wszystkim z „branży”, że funduszy na pomoc zwierzętom nigdy za wiele, więc po co przepłacać, dlaczego w Legionowie tyle płaci się lekarzom za usługi dla bezdomniaków? Sytuacja w mieście jest jednak wciąż dziwna, żeby nie rzec podejrzana. Wysokie stawki za zabiegi zostały utrzymane i obowiązują również w roku bieżącym, Viva nadal jest wrogiem, a lekarz, przed którym przestrzegaliśmy, nadal jest polecany jako godny zaufania i nadal krzywdzi zwierzęta, oczywiście za niemałe pieniądze. PYTAMY DLACZEGO???

Dlaczego wiolontariuszka, która znalezionego rudzielca zaniosła do dr Falkowskiego, odebrała z lecznicy kota chorego, który został natychmiast zakwalifikowany do ponownego zabiegu stomatologicznego w innej lecznicy, została oskarżona o naciąganie urzędu na koszty, poproszona o rozliczenie się (cokolwiek to znaczy) oraz zablokowano jej możliwość dalszego leczenia kotów ze środków miejskich – dlaczego pan Włochiński otrzymując informację, że dr Falkowski dwukrotnie przeprowadził nieudany zabieg usuwania kła u kocura, do tego nie chciał wydać dokumentacji medycznej kota, nie wyciągnął konsekwencji wobec lekarza, tylko wstrzymał fundusze na leczenie wolontariuszce, która wyjątkowo aktywnie pomaga kotom. O CO W TYM WSZYSTKIM CHODZI???

1526223_618545768207906_1390988049_n

Prosimy o kontakt wszystkie osoby, które mogłyby wnieść coś do sprawy, osoby poszkodowane przez dr Falkowskiego oraz wszystkich, którzy mogą pomóc w kwestach prawnych.

inspektorzy fundacji Viva!

Magda Skrobosz – 693 398 106 lub Tomasz Kłopocki– 604 122 679; dtumagdy@gmail.com

Reklamy

Dodaj komentarz

Filed under Co tam słychać

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s