Mały kotek z wielką wadą serca – POMAGAMY!

29.08.13: Musieliśmy zabrać Serduszka do siebie – p. Halina przewróciła się na schodach i trafiła do szpitala:( Zresztą, mały kotek z adhd ciągle podgryzał ją i drapał, a dla tak chorej osoby było to dość niebezpieczne; no i podawanie leków też było kłopotliwe. Teraz Boniś jest u Joli, której niestraszne tabletkowanie małego szatanka;) Trzymajcie dalej kciuki i wspierajcie małego, bo z jego sercem, wg nowych badań, nie jest lepiej:( ale optymizmem napawa nas brak ziajania po zabawie, może cud się jednak zdarzy…. 

na pierwszy rzut oka Boniś wygląda świetnie, ale ręką można wyczuć bardzo mocne uderzenia jego serduszka…

2013_4161mw

DSC_0322mw

2013_4144mw

2013_4155mw

SERDUSZKIEWICZ

Został znaleziony w śmietniku, w zawiązanej reklamówce…

i wyglądał tak:

578355_600083666690180_1548550168_n

Miał ok. 8 tygodni. Pan, który go usłyszał i uratował nazwał go Bonifacym i zaniósł do lecznicy, dając drugie życie. Mały został odrobaczony, miał za jakiś czas zostać zaszczepiony. Po dwóch tygodniach Pan musiał jednak go oddać z powodu alergii. Wtedy Bonifacy trafił do domu starszej, schorowanej pani. Ona nazywała go Niuńkiem( a nasza wolontariuska dodała nazwisko – Serduszkiewicz;)

Kotek rósł, bawił się i brykał, jednak często się męczył. Kiedy przyszedł czas szczepienia, pani doktor w lecznicy usłyszała poważne szmery w kocim serduszku…

km_2013_3157mw

p.Halina i mały Serduszkiewicz czekają na wolontaruszkę Jolę
image

Po ok miesiącu od znalezienia dowiedzieliśmy się o kociaku i postanowiliśmy szybko działać. Zabraliśmy do kliniki na badania kardiologiczne i niestety, tak jak podejrzewaliśmy, okazało się, że ma bardzo skomplikowaną złożoną wadę serca. Gdyby kocurek wcześniej trafił do kardiologa, prawdopodobnie jego serce nie rozrosłoby się do rozmiarów pięści….:(

km_2013_3259mw

 

km_2013_3216mw

Teraz mały jest na lekach, czekamy na ich pierwsze efekty. Wg lekarza Bonifacuś ma przed sobą tylko kilka miesięcy życia, ale czasem zdarzają się cuda i młody organizm, przy wsparciu farmakologicznym, potrafi się nieco „naprawić”. Oby właśnie tak było w przypadku małego B., który na dodatek ma ADHD i baaardzo chce szaleć, a nie może.

km_2013_3233mw

km_2013_3205mw

p.s. o małym Serduszkiewiczu dowiedzieliśmy od Vivy Katowice (ich wolontariuszka studiuje w Warszawie)

tu z p. Haliną – która rozumie małego kotka jak nikt – też jest ciężko chora

km_2013_3229mw

Ponieważ starsza pani jest w ciężkiej sytuacji finansowej, my podobnie, zwracamy się z serdeczną prośbą o pomoc w opłaceniu badań, szpitala i leków małego sercowca,  a także regularnych kontroli kardiologicznych – ten mały ma ogromną wolę życia, POMÓŻMY MU!

Darowizny dla kocurka można przekazywać na nasze subkonto:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ

lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe/Serduszkiewicz

km_2013_3150mw

Advertisements

4 komentarze

Filed under Pomóż im!, Viva-KOTYinterwencje

4 responses to “Mały kotek z wielką wadą serca – POMAGAMY!

  1. piotrek

    Jak można wrzucić zwierzaka do torby zawiazac i wyrzucic na śmietnik. Masakra. Jakim trzeba być degeneratem. Cieszy, ze sa dobrzy ludzie jak ta Pani i ten Pan. A wsparcie się znajdzie.

    • maskro

      dzięki, ludzie są niestety zdolni do wszystkiego najgorszego…

    • Gustlik

      Niestety coś wiem na ten temat. Mam dwie śliczne czarno-białe kotki (podobne do Serduszkiewicza). Obie adoptowane z Fundacji „Psia Gwiazda” z Polanicy Zdroju. Jedna z nich – Maja rok temu została znaleziona w centrum Kłodzka przez Straż Miejską w cieżkim stanie, stamtąd trafiła do wolontariuszki i stamtąd do weterynarzy. Kotka była wyziębiona do tego stopnia, że miała temperaturę ciała 27 stopni !!! Była ledwo żywa !!! Weterynarze ją hospitalizowali w swojej przychodni przez 2 tygodnie, żeby uratować tę kociczkę – na szczęście się udało, a to bardzo fajna, łagodna kotka, w dodatku przyjazna i dla ludzi i dla innych kotów, dlatego adoptowaliśmy jej towarzyszkę – Filemonkę. Najprawdopodobniej ją ktoś wyrzucił na mróz, rok temu zima była o tej porze sroga. Zdrowy kot ma ok. 38 st, a ta kociczka miała 27, głęboka hipotermia. Wiem coś na ten temat bo adoptowałem ją od tych weterynarzy i mam historię choroby. I też ma coś z serduszkiem, ale na szczęście nie tak jak Serduszkiewicz, bo zachowuje się normalnie, nie widać u niej typowych sercowych objawów, jak np. szybie męczenie się, czy sinienie np. języczka, weterynarze wykryli szmery w serduszku, ale na szczęście nic groźnego się nie dzieje. Poza tym one obie są raz na 3 miesiace badane, odrobaczane i odpchlane nawet jak im się nic nie dzieje, a serduszko Mai jest pod kontrolą.

  2. wszystkich, którzy chcieliby wspomóc leczenie Bonisia zapraszam na nasze wydarzenie https://www.facebook.com/events/643635885689245/?ref_notif_type=event_mall_reply&source=1
    w większości są to ręcznie robione, oryginalne drobiazgi za naprawdę symboliczne kwoty – a wszystkie pieniądze z tej akcji przeznaczane są na pomoc Serduszkiewicza i Misiaczka (również bardzo chorego kotka będącego pod opieką DT u Magdy)
    serdecznie zapraszam!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s