Niewidomy koci kombatant – potrzebne są środki na leczenie i opiekę!

Aktualizacja: Z przykrością informujemy, że Cabanka już nie ma wśród naszych podopiecznych. Jego stan ( fizyczny i psychiczny) zaczął się gwałtownie pogarszać, a testy wykazały dodatni fiv i białaczkę. Nie chcieliśmy go dłużej męczyć. Z całego serca dziękujemy wszystkim, którzy nie byli obojętni na jego los…

Cabanek urodził się w piwnicy na grochowskim blokowisku około 15 lat temu….
Od tego czasu wielu jego towarzyszy już nie ma, zginęli od chorób,
przez trucicieli, w pyskach niewychowanych psów, śmiercią głodowa w zamkniętej piwnicy lub po prostu ze starości.
Cabuś to wszystko jakoś przetrwał, cieszył się dużym szacunkiem wśród
kocich pobratymców, a i psy omijały starego wygę. Teraz niestety przytrafił mu się nie lada problem na starość – całkowita ślepota z powodu zaawansowanej jaskry.


Życie po omacku na podwórku było życiem na krawędzi – kocurek nie dostrzegał w porę psich wrogów (ma kilka blizn po pogryzieniach). Kot od dłuższego czasu intuicyjnie nie wchodził do piwnic ponieważ, żeby z nich później wyjść, musiałby wskoczyć na wysokość około 1,8 m, nie mówiąc już o tym, że musiałby
WIDZIEĆ gdzie… Spał więc biedak pod okapem elewacji lub w wyrzuconych po świętach choinkach. Do tego jeszcze zima, mróz śnieg i dzieci rzucające w biedaka śnieżkami…..
Udało się nam staruszka w porę złapać z pomocą karmicielki, za którą podążał, słysząc jej kroki. Przebywa teraz pod naszą opieką i dochodzi do siebie.
W badaniach krwi nie wyszło nic strasznego poza umiarkowanym uszkodzeniem wątroby (dostaje już odpowiednie leki i karmę leczniczą). Ponadto okulista zalecił krople do oczu na jaskrę i zmniejszenie ciśnienia w gałce ocznej.
Na szczęście dopisuje mu apetyt i powoli oswaja się z nową sytuacją – pozwala na wszystkie zabiegi, choć baliśmy się, że gorzej zniesie zamkniecie i podawanie leków.


Staruszka czekają jeszcze testy na felv i fiv, ponowne badanie krwi oraz usg jamy brzusznej – na to wszystko oraz leki potrzeba niemałych funduszy, więc jak zawsze liczymy na Wasze wsparcie.
Mamy nadzieję, że kocur odnajdzie się w nowych warunkach i spędzi bezpiecznie ostanie lata swego kociego życia.
Darowizny dla ślepuszka można wpłacać na poniższe konto:
Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok. 42 a, 03-772 Warszawa
06 1370 1109 0000 1706 4838 7301 bank DNB NORD Polska S.A. I O/Warszawa
tytułem: DT u Magdy Cabanek
SWIFT potrzebny dla przelewów zagranicznych: MHBFPLPW

Dziękujemy!

więcej info u Tomka – 604 122 679; behemotkot666@wp.pl lub dtumagdy@wp.pl

Advertisements

Dodaj komentarz

Filed under Pomóż im!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s