Burasek Rysiek – super przymilas czeka na wirtualnego opiekuna!

15.04.13: Rysiek ostatnimi czasy miewał się dużo lepiej dzięki p. dr stomatolog z kliniki Elwet, która uporała się z problemem zapalenia dziąseł kocura, ale Rysio musi regularnie dostawać specjalną maść na dziąsła. Niestety kilka dni temu buras się rozchorował na zapalenie płuc – znów był rentgen i antybiotykoterapia…ale już jest ok:)

Rysiek_wynik

17.09.12 – Buras Rysiek dziękuje za wpłaty na leczenie jego bardzo chorej paszczy. Ponieważ choroba jest przewlekła i kocur wciąż przechodzi różne kuracje, badania i musi jeść specjalistyczną karmę, prosimy dalej o nim pamiętać. Dziękujemy!

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe  – burasek Rysiek

Rysiek1

Aktualizacja: 29.08.12 – Cały czas leczymy buraska (teraz już Rysia). Jego autoimmunologiczna choroba  dziąseł wydaje się zagadką dla naprawdę świetnych lekarzy. Wciąż próbujemy nowych kuracji, jest już lepiej, ale jeszcze nieidealnie. Leczenie kocura wymaga sporych nakładów finansowych na leki, wizyty u weta i specjalne karmy, dlatego musimy zwrócić się do Was o pomoc – prosimy o wpłaty na rzecz burania, nawet najmniejsze kwoty są bardzo potrzebne! POMÓŻCIE RYŚKOWI, to naprawdę świetny kontaktowy zwierzak!

Rysiek 2

Apel tymczasowej opiekunki Rysia:

Rysio został znaleziony w zeszłym roku z zaropiałą buźką w niewyobrażalnym stopniu. O jedzeniu nie było mowy, był cały obolały. Lekarze weterynarze nie widzieli wcześniej takiego przypadku. Po usunięciu większości zębów i zastosowaniu antybiotyków,sterydów i innych leków okazało się, że niewiele można mu pomóc. Teraz Rysio jest w domu tymczasowym, gdzie ma się trochę lepiej. Bardzo kocha ludzi. Wszystkich!! Nawet weterynarzy! Ufnie mruczy przy każdym dotyku. Uwielbia też inne koty, a nawet psy i pomimo swojej dużej postury i dużej zwinności fizycznej ma ogromną cierpliwość do nich. Niestety jego choroba jest niezwykle ”wredna”. Niewiele na nie działa, kolejne „opcje” zawodzą. Ma nieustannie bardzo duży stan zapalny, który zatruwa mu kocie życie. Jest ogólnie „zdrowy,” ale wiecznie bardzo cierpiący. Jedzenie i ziewanie nie obędzie się bez tłumionych miauknięć z bólu. Stara się nie dawać po sobie nawet poznać, jak wielki ból sprawiają mu ciągle zapalone, czasem też krwawiące dziąsła. Pomagamy mu stosując bardzo różne, skomplikowane i drogi terapie, ale środki się kończą. Trudno jest patrzeć jak ten kocina  cierpi. Jego śmierć bez leczenia byłaby najbardziej okrutną śmiercią jaką sobie można wyobrazić, z głodu i ogromnego bólu! Proszę wyobraź sobie, co ten kot może czuć, i przekaż na niego chociaż 5,10 złotych. Przecież tyle pieniędzy wydajemy na rzeczy tak naprawdę na zbędne.  A  Rysiek ufa bezgranicznie i przesyła ciepłe pomruki do wszystkich, nawet tych, którzy go nie wesprą.

Aktualizacja II: Z Buraskiem nie jest dobrze, mimo leczenia ( w tym sterydów) jakiś dziwny stan zapalny atakuje jego dziąsła.

Kocur przebywa w domu tymczasowym, gdzie na razie pozostanie, ponieważ potrzebuje dalszej diagnostyki. Ze względu na nie do końca określoną przewlekłą chorobę utrzymanie kocurka jest dla nas dość kosztowne –  wkrótce musi przejść kolejne badania i wizyty u specjalistów. Prosimy wszystkich, którzy zechcieliby wesprzeć słodkiego burasa o wpłaty na konto fundacji:

Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva!
42 2030 0045 1110 0000 0255 4620 bank BGŻ
lub za pośrednictwem paypala: dtumagdy@gmail.com
tytułem: darowizna na cele statutowe  – burasek Rysiek

DZIĘKUJEMY

Aktualizacja: Burasek 28. grudnia przeszedł zabieg usunięcia większości zębów. Czuje się dobrze, apetyt mu dopisuje, więc liczymy, że buźka szybko sie zagoi i przejdzie stan zapalny dziąseł, który był bardzo silny. Burasek z każdym dniem coraz bardziej nas ujmuje swoim cudownym charakterem, łagodnością i bezpardonowym ładowaniem się na kolana, gdy tylko ma do nich dostęp;)

Kotek krzyczał przy jedzeniu, w tak złym stanie była jego mordka. Teraz jest już dużo lepiej, ale musi przyjmować  sterydy – na szczęście jest bardzo grzecznym kotem i nie ma problemu z podawaniem tabletki- cierpi na autoimmunologiczne zapalenie dziąseł. Ciężko określić jego wiek, ale pewnie liczy kilka wiosen.  Ze względu na cudny charakter i przewlekłą chorobę nie może mieszkać na podwórku. Buraś czeka na ludzi o wyjątkowym sercu! Kocurek może zamieszkać z psem/psami, nie przepada jednak za towarzystwem innych kotów.

(badania krwi i testy ok!)

kontakt: 693 398 106; dtumagdy@gmail.com

Zachęcamy do adopcji starszych kotów – one najbardziej potrzebują ciepłych domów! Zajrzyjcie tu!

Advertisements

2 komentarze

Filed under Adopcje wirtualne, Co tam słychać, Pomóż im!

2 responses to “Burasek Rysiek – super przymilas czeka na wirtualnego opiekuna!

  1. Gracjanna W.

    Miałam kiedyś kocura, który miał dziąsła chyba w jeszcze gorszym stanie – bardzo krwawiące -> po otwarciu pyszczka – jakby jedna wielka rana. Miał zdjęty kamień ale nic się nie poprawiło. Wylądowałam więc w specjalistycznej przychodni na SGGW (jeszcze na Grochowskiej), gdzie lekarz zalecił zrobienie badania krwi i moczu.
    Okazało się, że kot miał bardzo silną mocznicę (lekarz stwierdził, że tak złych wyników w życiu nie widział). Pamiętam (to było 18 lat temu), że chyba też dostawał sterydy. Z bólu (rany w pysiu) nie chciał nic jeść, więc potwornie schudł i głodował. Czasem udawało mi się go namówić na ociupinkę najlepszej wołowinki, pokrojonej na mikroskopijne kawałeczki, by nie trzeba było nic gryźć. Niestety to mięso pogarszało jeszcze bardziej stan jego nerek… I tak gasł powoli mój ukochany kot bez słowa skargi, a ja musiałam na to patrzeć. Wreszcie kiedy już trudno było mu się poruszać trzeba było mu pomóc przenieść się tam, gdzie już nie odczuwa się bólu…
    Przepraszam za te smutne wspomnienia, ale piszę to w nadziei, że moje doświadczenia mogą Wam się przydać, tym bardziej, że były problemy z prawidłową diagnozą u Ryśka.
    Wymiziajcie go ode mnie – jest dzielny.

    • maskro

      Rysiek nie ma mocznicy, jest mocno uczulony na bakterie w jamie ustnej. Od niedawna stosujemy nową terapię i jest lepiej, wkrótce napiszemy więcej szczegółów na naszych stronach. Pozdrawiamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s